środa, 7 grudnia 2011

Karczoch

   Druga w tym sezonie bombka -  karczoch ( pierwsza powędrowała do Anglii w paczce świątecznej - zapomniałam zrobić zdjęcie:)).



   W ubiegłym roku zrobiłam ich bardzo dużo, w tym - nie wiem, czy jeszcze zdążę, bo zajęć sporo nie planowanych, a czasu coraz mniej.

4 komentarze:

  1. amazing what a beautiful !
    Greetings Baukje

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mnie intrygowały te karczochy :) Musze kiedyś się za to zabrać bo wyglądają przepieknie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona tymi bombkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz:)